W weekend obejrzałam film „Pięć”

….i chcę go polecić nie tylko dlatego, że porusza temat raka piersi, który z osobistych powodów jest dla mnie ważny.

Ale głównie dlatego, że jego „mocą” jest pokazanie ważnej umiejętności – czyli umiejętności dostrzegania problemów z różnych perspektyw.

Różnych perspektyw … to znaczy z perspektywy różnych osób, którzy jednocześnie są aktorami tej samej sytuacji.  Biorą udział w tym samym dramacie, choć przeżywają czasem coś innego. Umiejętnie, nieumiejętnie … trudno oceniać.

To trudna umiejętność wejść „w buty” innej osoby, szczególnie wtedy kiedy samemu jest się pogrążonym w strachu, czy lęku, w bólu i cierpieniu, totalnej niepewności, ale i samotności. 

A ten film to pokazuje – zwraca uwagę, jak tą samą chorobę przeżywa chorująca kobieta, jej mąż czy partner, jej matka i siostra, przyjaciele, czy też po prostu jej dzieci, … a nawet lekarka, która też chorować zaczyna ….

Polecam, a dodatkowy komentarz nie jest istotny …

m


Chcesz być na bieżąco z moim blogiem i podcastami?
Chcesz otrzymywać moje wpisy wprost na skrzynkę mailową?


Zapisz się na mój newslleter. Zostaw swoje imię i adres e-mail.