Warsztaty,

rozwój Kobiet

Jestem kobietą i uwielbiam pracować dla kobiet, z kobietami i wokół ważnych dla kobiet tematów.

Choć na co dzień w domu otaczają mnie mężczyźni – mam dwóch dorastających Synów i Męża.

Choć przeszkoliłam i pewnie przeszkolę jeszcze w biznesie setki mężczyzn – często inżynierów, liderów, przedstawicieli kadry zarządzającej, to jednocześnie ciągnie mnie do kobiet. Kobiecej energii i kobiecych spraw…

Odkąd jestem coach’ycą, czyli od około 10 lat, zawsze spora część mojej aktywności była dedykowana wyłącznie kobietom.

Moje serce bije dla
takich tematów, jak …

5
Odwaga kobiet
5
Autentyczność kobiet
5
Radzenie sobie z krytyką zewnętrzną i wewnętrzną
5
Radzenie sobie ze wstydem i poczuciem winy
5

Budowanie siły i odporności psychicznej 

5
Integralność i życie zgodnie ze swoimi wartościami
5
Docenianie swojej wrażliwości
5
Świadome i odważne stawianie granic
5
Podejmowanie śmiałych wyzwań
5
Zmiany karierowe kobiet
5
Pewność siebie oparta na docenieniu swoich kompetencji, naturalnych talentów i sukcesów
5
Empowerment kobiet
5
Przywództwo kobiet

Jak mogę wesprzeć kobiety?

 

Skąd czerpię siłę i inspirację do tego typu działań?
Jaka historia zaprowadziła mnie do miejsca, w którym jestem dzisiaj?

Wyrastałam w środowisku, w którym te tematy zawsze były żywe i zawsze były ważne. W moim rodzinnym domu powstało jedno z pierwszych w Polsce stowarzyszeń dla kobiet z problemem onkologicznym. Był to początek lat 90’tych minionego wieku, dość szare i smutne czasy. Założyła je moja Mama – lekarka, społecznica i dzielna Amazonka. Zawsze działała na rzecz doceniania różnorodności i wzajemnego szacunku. Zawsze działała na rzecz odwagi. I była odważna!

Takie było powietrze, którym oddychałam oraz sposób myślenia, jakim przesiąkłam. I choć moja Mama nie żyje od kilkunastu lat, to i tak jest moją duchową Mentorką, a ja czuję, że moją misją jest coś kontynuować, coś kończyć, coś, co ona zaczęła prawie 30 lat temu.

Choć te moje „coś” jest (na szczęście) nieco inne niż mojej Mamy… i choć mogę wspierać kobiety w innym rodzaju odwagi niż moja Mama, to doskonale „czuję” to, czym może być taniec pomiędzy wstydem, odrzuceniem a odwagą. Doskonale czuję, czym może być tkliwy, czuły i delikatny proces budowania pewności siebie w otoczeniu pełnym schematów i stereotypów.

Dlatego obiecałam sobie, że w świecie biznesu będę zasiewać tematy, które wymieniłam przed chwilą. Nie pominę tematów trudnych, skrywanych pod płaszczykiem wstydu …

Dlatego zdecydowałam, że w pracy rozwojowej będę sięgać głębiej, by budzić w kobietach intuicję, zaufanie do siebie, a także odbudowywać zaufanie do innych kobiet.

Śmiem bowiem twierdzić, że często bywa z tym krucho.

I śmiem twierdzić również, że wrzucanie nas kobiet w sieci korporacyjnych rankingów i oczekiwań sprawiło, że zgubiłyśmy gdzieś po drodze nasze naturalne cechy – wrażliwość, autentyczność, mądrość opartą na intuicji i pewność siebie. Zgubiłyśmy gdzieś po drodze zaufanie do siebie. Zaufanie do innych. Zatraciłyśmy też umiejętność współpracy.

Moją misją jest więc przypominać o tym kobietom, zarażać ich siłą, pokazywać im, jak mogą odzyskiwać pewność siebie i budować wspólnoty kobiet oparte na współpracy, wsparciu i mądrej wymianie.

Zobacz relację z kobiecego warsztatu:
JA Kobieta :: MY Kobiety!

X