Jak sztuka może zmieniać nasze życie i uczyć nas odwagi?

Jak sztuka może zmieniać nasze życie i uczyć nas odwagi?

  • Jak sztuka, malowanie pomagają nam odkryć siebie? 
  • Dlaczego warto pozwolić sobie na niedoskonałość w sztuce? 
  • “(nie) jestem artystką”, “mam w sobie wątpliwości” – jak sobie radzić, gdy wątpimy w siebie i boimy się zacząć malować? 
  • Jak sztuka może nas od-uczyć porównywania się, surowości, krytycyzmu wobec siebie? 
  • Jak malowanie pomaga nam budować relacje z innymi, ale przede wszystkim z samą sobą? 
  • Każdy powód dobry, by uruchomić krytyka wewnętrznego. Tak. Ale jak sobie z nim radzić? 

To tematy, z którymi mierzymy się podczas najnowszego odcinka podcastu UrzeczywistnijSwojeJa odważna Kobieto!
Moim gościem jest Katarzyna Bruzda – Lecyk. Kasia jest artystką, doktorem sztuki i twórczynią Iluminatorni. Przestrzeni, w której uczy malarstwa i prowadzi warsztaty dzięki którym, dosłownie każda, każdy z nas może odkryć w sobie artystę i zrozumieć, jak niewiele trzeba, by pozwolić sobie na radość tworzenia. 

Zapraszam Cię do przeczytania fragmentu naszej rozmowy. Rozmowy dwóch silnych Kobiet. Kobiet, które
z odwagą opowiadają o pasji, odkrywaniu siebie i pozwalaniu sobie na więcej…

 

Marta: Chcę się na chwilę zatrzymać. Powiedziałaś, że jest syndrom zbierania materiałów. Jest moment, kiedy czujemy, że chcemy, ale się nie odważamy. Boimy się wziąć ten przysłowiowy pędzel do ręki. Co nas w tym blokuje?

Kasia: Moim zdaniem same sobie nie pozwalamy. Taki przykład: kiedy rozmawiamy o wychowaniu dzieci w pedagogice czy w edukacji, to porównywanie się jest taką rzeczą, której nie mają małe dzieci. Dzieci jeśli nawet się porównują, to po to, aby podchwycić. Porównywanie się służy temu żeby powiedzieć “fajnie! bawimy się razem”. I ja właśnie chcę żeby była ta energia w pracach. Kiedy malujemy wspólnie, w sali czy online, to mi zależy żeby się inspirować nawzajem, ale blokada następuje wtedy, kiedy w głowie jest taka myśl, że to co ja zrobię po prostu będzie do niczego. Będzie nic nie warte.

(…)

Kasia: Ten moment, kiedy ja odbieram sobie prawo bo ktoś zrobił coś, jak gdyby lepszego. To działa w całym życiu. OK, ale niech będzie na moją korzyść. Porównuję się po to, żeby podchwycić, zainspirować się, złapać iskrę. Może coś ciekawego zobaczę u kogoś, a może też spróbuję. Zrobię to po swojemu. 

Marta: Co więcej: nigdy nie mamy gwarancji, że ta osoba względem której się porównujemy i której dzieło uznajemy za lepsze, że ona nie ma tych wątpliwości. Ona prawdopodobnie ma te same wątpliwości, co my. Ona też, mimo, że ja patrzę na jej dzieło i myślę sobie, że namalowała coś pięknego, walczy ze sobą w środku. Widzi niedoskonałość w tym co zrobiła, ale każdy artysta toczył i toczy, jeśli żyje, wewnątrz siebie jakąś taką walkę z tym porównywaniem, umniejszaniem, krytykowaniem.

(…)

Marta: Budowanie odwagi – to tak z mojego ogródka, więc potwierdzę… jeśli pracuje się nad tym, co nam może dać odwagę, to odwagę daje nam silne skupienie na tym, co jest dla nas ważne. Poczucie spójności z wartościami. Świadomość wartości, które są dla nas ważne. To jest coś, co nas woła. Coś, co jest taką gwiazdą polarną, latarnią, do której chcemy gdzieś tam dążyć. Jak będziemy robić, to co jest dla nas ważne, będziemy spełnieni, szczęśliwi i będziemy czuć się ze sobą bezpiecznie. Takie powiedzenie sobie, co jest dla mnie najważniejsze w tym działaniu, pomaga zdystansować się  do krytyki, czy krytyków zewnętrznych, dla których często są ważne zupełnie inne rzeczy niż dla nas samych. Tylko, aby wytrwać w tej odwadze musimy wiedzieć co jest moim tlenem. Ja chcę to robić, ja chcę to malować, chcę o tym mówić, chcę o tym pisać, chcę być z takimi ludźmi bo oni urzeczywistniają moje wartości… i malowanie może nas tego uczyć.

Kasia: Jest takie zdanie na moim blogu, na mojej stronie. “Nie krytykuj siebie, gdy malujesz. Pozwól sobie na eksperyment. Uważam, że oderwanie się od autokrytyki, zaprzestanie dialogów, awantur z wewnętrznym krytykiem jest absolutnie konieczne, żeby móc się rozwijać (…).

Pamiętaj, że możesz słuchać mojego podcastu nie tylko tutaj na stronie, ale też w aplikacjach takich jak, wystarczy wpisać #urzeczywistnijswojeJA:

🎧 Spotify

🎧 Spreaker

🎧 Applepodcasts

🎧 Google podcasts

🎧 YouTube

🎧 Castbox

🎧 Podcast Addict

🎧 Podchaser

🎧 Deezer

🎧 Stitcher 

JA.Kobieta#14_O tym jak sztuka uczy nas odwagi. Rozmowa z Katarzyną Bruzdą-Lecyk

JA.Kobieta#14_O tym jak sztuka uczy nas odwagi. Rozmowa z Katarzyną Bruzdą-Lecyk

JA.Kobieta#14_O tym jak sztuka uczy nas odwagi. Rozmowa z Katarzyną Bruzdą-Lecyk

W tym odcinku goszczę Katarzynę Bruzdę – Lecyk – artystkę i twórczynię Iluminatorni.

 

Czy wiesz, że sztuka może zmieniać nasze życie i uczyć nas odwagi?

W najnowszym odcinku podcastu “Urzeczywistnij swoje Ja” moją gościnią jest Katarzyna Bruzda – Lecyk. Kasia jest artystką, doktorem sztuki i twórczynią Iluminatorni. Przestrzeni, w której uczy malarstwa i prowadzi warsztaty dzięki którym, dosłownie każda, każdy z nas może odkryć w sobie artystę i zrozumieć, jak niewiele trzeba, by pozwolić sobie na radość tworzenia. 


Rozmawiamy z Kasią o odwadze, o odkrywaniu siebie, o pasji, o pozwalaniu sobie na więcej…

Nasza rozmowa w kilku punktach:

  • Jak sztuka, malowanie pomagają nam odkryć siebie? 
  • Dlaczego warto pozwolić sobie na niedoskonałość w sztuce? 
  • “(nie) jestem artystką”, “mam w sobie wątpliwości” – jak sobie radzić, gdy wątpimy w siebie i boimy się zacząć malować? 
  • Jak sztuka może nas od-uczyć porównywania się, surowości, krytycyzmu wobec siebie? 
  • Jak malowanie pomaga nam budować relacje z innymi, ale przede wszystkim z samą sobą? 
  • Każdy powód dobry, by uruchomić krytyka wewnętrznego. Tak. Ale jak sobie z nim radzić? 

Zachęcamy do słuchania!

Daj znać, jak posłuchasz tego odcinka – napisz komentarz, udostępnij ten odcinek w sieci.

Linki gdzie możecie znaleźć Kasię:

👉http://iluminatornia.pl

👉https://www.facebook.com/Iluminatorni

👉https://instagram.com/iluminatornia

👉https://pl.pinterest.com/Iluminatornia/

Pamiętaj, że możesz słuchać mojego podcastu nie tylko tutaj na stronie, ale też w aplikacjach takich jak, wystarczy wpisać #urzeczywistnijswojeJA:

🎧 Spotify

🎧 Spreaker

🎧 Applepodcasts

🎧 Google podcasts

🎧 YouTube

🎧 Castbox

🎧 Podcast Addict

🎧 Podchaser

🎧 Deezer

🎧 Stitcher 

 

JA.Kobieta#14_O tym jak sztuka uczy nas odwagi. Rozmowa z Katarzyną Bruzdą-Lecyk.

przez Marta Iwanowska-Polkowska

Porozmawiajmy o pracy, w Święto Pracy.

Porozmawiajmy o pracy, w Święto Pracy.

W dniu Święta Pracy porozmawiajmy o pracy. Porozmawiajmy o tym, czym ona dla nas jest, jak o niej myślimy. Jakie emocje u nas wywołuje? Porozmawiajmy o tym, czy to co o niej myślimy, to pochodna wyobrażeń naszych rodziców, czy nasza osobista fantazja o tym, jak chcemy pracować, jak chcemy żyć?

Pracując jako coach kariery bardzo, ale to bardzo często słyszę, że to jak myślą o swojej pracy moi Klienci to „przekonaniowy spadek” po rodzicach, lub innych ważnych osobach, który wybrzmiewa w ich głowach niezależnie czy mają 30, 40 czy 50 lat. Wybrzmiewa i zmusza to ciągłego mierzenia się z oczekiwaniami, oceną innych.

To, co Ty myślisz o pracy?

  • Może myślisz, że powinna być ciężka, bo tylko taka ma wartość?
  • Może myślisz, że powinna być realizowana w biurze, ładnym szklanym biurowcu? Tylko!
  • Może praca, to tylko korpo i już? Znane logo, znana marka?
  • A może myślisz, że powinna być porządna? Ja chyba tylko pracując w Narodowym Banku Polskim miałam porządną pracę? Co więc robię przez pozostałe kilkanaście lat?
  • A może praca to tylko ta, w której masz szefa, szefową – najlepiej wredną i wymagającą?
  • A może praca to dla Ciebie, bardzo poważne miejsce, gdzie na emocje nie ani sekundy?
  • A może praca do wyścig?
  • A może praca to zawody?
  • A może praca „musi być jedna na całe życie”? A zmiany są be i fe?
  • A może dobra praca, to brak zmian?
  • A może praca dla Ciebie to tylko pieniądze, pieniądze stałe, regularne i najlepiej duże?
  • Może praca to dla Ciebie przykry obowiązek, rutyna, przymus któremu każdy odpowiedzialny człowiek, dorosły człowiek musi się poddać?
  • A może praca to strata czasu?
  • Czy dobra praca, to stabilność?
  • Męka?
  • Piekło?
  • Awans?
  • Stanowisko kierownicze?
  • A może to misja? Może praca to misja i powołanie?
  • A może praca to TYLKO bycie lekarzem, prawnikiem, dyrektorem, a wszystko inne już nie liczy?
  • A praca może mieć sens?
  • Musi mieć sens?
  • A co to znaczy dla Ciebie mieć „dobrą pracę”?
  • Czy praca to wszystko?
  • Czy pracujesz, aby żyć? Czy żyjesz, by pracować?
  • Co jest ważniejszego od pracy? Rodzina, zdrowie?
  • A co jest mniej ważnego niż praca? Rodzina, czy zdrowie?
  • Czy praca uwzględnia też odpoczynek, regenerację?

Odważnie przyjrzyj się temu, co myślisz o pracy.

Odważnie przyjrzyj się temu, czy to co myślisz o pracy Ci służy? Służy, czyli sprawia przyjemności powoduje uśmiech, budzi motywację i chęć do działania? Jak to jest u Ciebie? A może jest inaczej?

Odważnie przyjrzyj się temu, co Ci w duszy, sercu, w głowie gra.

A ja powiem Ci szczerze, że nie lubię słowa „praca”. Choć chodzę do pracy, choć wiem, że pracuję, choć lubię swoją pracę, to nie lubię tego słowa. Czuję, że gdy mówi się o pracy ma się w domyśle przede wszystkim realizowane zadania i pieniądze, jakie się za to dostaje. I już i kropka. Dlatego, JA – Marta jestem coachem kariery, a nie pracy. Jestem coachem kariery, by pokazywać, że kariera to nie tylko praca.

Kariera to ….  

Kariera to (cytując Donalda Supera) obejmujący całe życie proces rozwoju postaw, wartości umiejętności, zdolności, zainteresowań, cech osobowości i wiedzy odnoszących się do pracy zawodowej. To także kolejno odgrywane role ucznia, obywatela, pracownika, małżonka, rodzica, przełożonego, emeryta. To urzeczywistnianie obrazu siebie … Urzeczywistnianie swojego JA!

Uwielbiam tę definicję od lat. Widzisz różnicę? Czujesz ją?

Zawsze jak pokazuję tę definicję na warsztatach, czy sesjach coachingowych proszę Uczestników i Klientów o podkreślenie tych słów, czy fraz które są dla danej osoby zaskakujące, nowe wręcz „świeże”.

Uczestnicy, Klienci nagle zauważają, że …

Że kariera to, coś więcej niż tylko praca.

Że to proces, dynamiczny, zmienny, bo obejmujący całe życie.

Że w pracy nie chodzi tylko o twarde umiejętności, ale też wartości i zainteresowania i cechy osobowości. Że w karierze, chodzi o siebie. O ja!

No właśnie, że w pracy chodzi o wartości, o sens.

Że wszystkie role się liczą – jedne się pojawiają, inne zmieniają, a inne odchodzą.

Że kariera to dynamika. To decyzje do podjęcia.

Że w kariera, to nie tylko biuro, pensja, awans to „coś więcej” – to człowiek, złożony i piękny, jakim jest każdy z nas i jakim się staje przez całe życie.

Moi Drodzy, w dniu Święta Pracy życzę Wam, abyśmy wszyscy poprzyglądali się temu, czym jest dla nas praca. Byśmy poprzyglądali się temu, co o niej myślimy i czy są to nasze myśli, a może przekonania wyniesione z domu, szkoły, czy pierwszej pracy.

Wiem, że czeka nas niełatwy czas dla nas wszystkich pracujących. Wiem, że część z nas zmienia to, jak pracuje i dostosowuje się do zmieniających się warunków. Wiem, że część z nas może tą pracę stracić i musieć na nowo jej szukać. Wiem, że to trudne. Czuję to mocno. Dla mnie praca jest też czymś ważnym i wyniosłam to z domu …  Rozumiem.

Ale skoro to przekonania kształtują rzeczywistość, to miejmy w głowach i sercach takie przekonania o pracy, karierze, ale i o sobie, które będą, jak skrzydła podnoszące do lotu, a nie jak ciężkie kule u nogi. Miejmy takie przekonania, która zmotywują nas do otwierania kolejnych drzwi, a nie zmuszą do zamrożenia w biernej pozycji.

Wierzę w Was, wierzę w Nas – Marta.

I idę świętować!

I odpoczywać 🙂

Jestem jak kintsugi

Jestem jak kintsugi

Wiele osób zadaje mi pytania:

… skąd czerpię siłę dziś, teraz w czasie pandemii?

… skąd czerpię spokój i energię do działania?

I nie ukrywam, że nie jest to dla mnie łatwe pytanie bo sama jestem zaskoczona tym, że potrafię utrzymać nadzieję, potrafię utrzymać spokój, potrafię mieć w sobie zaufanie do tego, że „będzie dobrze”. Bo będzie! Oczywiście doświadczam różnych emocji. Złoszczę się na dzieci i męża (bo kto się nie złości), boję o bliskich, smucę brakiem możliwości prowadzenia sesji i warsztatów „na żywo”, tęsknię za przyjaciółmi, czuję bezradność, gdy czytam o kiepskim zaopatrzeniu szpitali, czy płonącej Parku Narodowym Biebrzy. Ale jestem spokojna i pełna nadziei. Wierzę, że będzie dobrze. Bo będzie! I mam dużo sił. A skąd? Hmmyy..

Z jednej strony mogę odpowiedzieć sobie, Ci, Wam na te pytanie korzystając z teorii psychologicznej, mogę opowiedzieć o odporności psychicznej. Ale tego nie zrobię, a za to odeślę Ciebie do świetnego podcastu w tym temacie, który znajdziecie TU. A który już w czasie pandemii nagrałam z Sylwią Rybak.

 

Z drugiej mogę opowiedzieć Ci o sobie.

A powiem  Ci, że jestem sumą kryzysów, mniejszych i większych. Te kryzysy (choroba Mamy, śmierć obojga Rodziców, a potem Dziadków, diagnoza Syna, akceptacja różnych trudności związanych z Zespołem Aspergera, odejście z firmy którą tworzyłam przez lata) tłukły mnie na drobne kawałki, przygniatały siłą, targały na wszystkie strony. Doświadczałam tych kryzysów, ale jestem i żyję. Jak pisze Thomas Navarro w swojej książce pt. „Kintsugi” „Kwintesencją życia jest jego doświadczanie. Tak żyć, nie oznacza tego samego, co „byle przetrwać”. Pomiędzy tymi dwoma określeniami jest wyraźna różnica.”  Ten sam autor pisze też „życie jest zarezerwowane dla odważnych. (…) Dlatego nie bój się działać, obawiając się zranienia. Twoje ciało jest przystosowane do gojenia ran, potrafią to robić także Twój umysł i emocje”. I tak jest! Oj tak.

Kilka dni temu obudziłam się z myślą, że już wiem po, co były te wszystkie mniejsze i większe tragedie w moim życiu. A były po to, bym była silniejsza, bym nauczyła się z nich powstawać. Właśnie w słowie „powstawać” jest zapisana magia i największy sens kryzysów. Czas bowiem zaakceptować fakt, że kryzysy nas powalą, przeczołgają, zmogą … ale zawsze możemy po nich powstawać. Zawsze. Powstawanie jest opcją, mądrą odpowiedzią na kryzys. Jak często mówi w wywiadach Martyna Wojciechowska „póki żyjemy wszystko jest OK”.

Coraz częściej przychodzi mi myśl, że jestem jak misa uratowana, sklejona metodą kitnsugi. Wiesz na czym polega na sztuka? Bo jest to nazywane sztuką. Jest to sztuka naprawiania potłuczonej ceramiki poprzez łączenie stłuczonych kawałków laką, połączoną z srebrem, czy złotem. To sztuka uszlachetniania tego, co zostało naruszone. To sztuka nadawania nowego sensu temu, co wydawało się już tego sensu pozbawione ….

I oczywiście mój wewnętrzny krytyk, jak tylko użyłam słów “złoto”, czy “srebro” zaczął zaprzeczać temu, że „moja życiowa misa” nie jest posklejana złotem, może jest raczej „na ślinę, czy gumę do żucia”. Już ten krytyk – “wredulec” się ze mną droczy, że złoto jest zbyt drogie, zbyt szlachetne, a Ja – Marta nie zasługuję na to by tak o sobie myśleć, mówić. Ale szach mat – potrafię go uciszyć i docenić siebie. A co! Sklejam się złotem, srebrem bo na to zasługuję. Jestem wystarczająca! Jestem #boskaPolkowska <3 Nie ja wymyśliłam ten hashtag 🙂

 

Problem z tym “złotem” jest tylko taki, że każda z nas, każdy z nas musi sobie sam odpowiedzieć na pytanie, co jest “moim złotem”? 

Co mnie teraz skleja?

Co mnie teraz trzyma w całości?

Co mi pomaga się na nowo poukładać, teraz w czasie kryzysu? 

Co mi pomaga nadać sobie sens, nadać sens zmianom których wszyscy doświadczamy?

 

Pobądź z tymi pytaniami. Nie bój się ich. Poszukaj w sobie odpowiedzi. Poszukaj wokół siebie. Warto …

 .

Jeżeli sobie myślisz, „Kurka Marta to ma dobrze, że przeżyła tyle kryzysów i DZIŚ wie, jak sobie z nim radzić”.

To po pierwsze daj sobie prawo do takiego myślenia i przyjrzyj się głębiej, co za tą refleksją stoi. Jaka potrzeba, jaka myśl o sobie. Wiesz mi, nie ma czego zazdrościć. A po drugie zadaj sobie pytanie, „A może TEN kryzys, ten czas pandemii i izolacji jest właśnie TYM kryzysem, który będzie moim kintsugi?”. Pomyśl … „A może „to jak” przejdę TEN kryzys będzie moim złotem, który poskleja mnie na nowo i uszlachetni?”.

I tak jak nikomu nigdy, przenigdy nie życzę kryzysów. Tak też wiem, że one się przydarzają, po prostu przychodzą, wpadają w nasze życie robiąc zawieruchę. Choć nikt ich nie zapraszał … Nikt się z nami na nie, nie umawiał. I z jednej strony można z nimi walczyć, można się z nimi spierać, albo można je przyjąć, uznać. Pozwolić im się rozgościć i przyjąć zaproszenie, jakie przynoszą. A czasem przynoszą zaproszenie do własnej zmiany i rozwoju, który może być odpowiedzią na ten kryzys.

 .

Mój sposób na kryzys w „trzech” punktach, a nie w trzystu stronach.

Moje wskazówki w poszukiwaniu własnego złota, to sklejenia potłuczonej misy … 

  • Przeżyj go, nie tłum go. Przeżyj – płacz, krzycz, rozmawiaj o nim. Daj mu wybrzmieć! Jeżeli jeszcze nie czytałaś, nie czytałeś wpisu o “Zarządzaniu emocjami, po ludzku”, to zapraszam do lektury. Jest w nim duuuuuużo wskazówek o przeżywaniu emocji 🙂
  • Weź za niego odpowiedzialność, czyli po swojemu odpowiedz na ten kryzys. Może ten kryzys, może ta izolacja, może to spowolnienie … to wiadomość, której trzeba wysłuchać. Może to wiadomość, na którą trzeba odpowiedzieć. Ale na pewno, to nie wiadomość, na którą trzeba się wściekać i tracić energię na teorie spiskowe i szukanie winnych.
  • Bądź dla siebie wyrozumiała, wyrozumiały. Nie dowalaj sobie wmówić, że „nie radzisz sobie”, że „inni radzą sobie lepiej”. Wspieraj siebie z duuuużą dawką życzliwości. Teraz w czasie pandemii perfekcjonizmowi mówimy NIE!
  • Dbaj o ciało. Dbaj o siebie. Będąc zmęczoną, będąc wyczerpanym nie zwojujesz świata. Myśl o tym, z jaką energię chcesz wejść w ten czas po kryzysie, po pandemii? Teraz musimy mądrze zarządzać sobą, swoimi emocjami, swoją wytrzymałość, by starczyło sił na to, co będzie się działo wtedy, gdy wypuszczą nas z domów.
  • Pielęgnuj wartości, które są dla ciebie ważne. Ależ to jest mocny punkt, tak wiem wymaga rozwinięcia. Dlatego już piszę, że w miniony weekend nagrywałam podcast z pewną Agnieszką, która opowiedziała, jak bycie wierną wartościom „współpraca” i „działanie” pomogło jej przetrwać ten czas pandemii. I podpowiem, WARTOŚCI – bycie wierną, wiernym WARTOŚCIOM – pomimo tego, co się dzieje, pomimo lęku którego doświadczamy … tu jest złoto ukryte <3
  • Ale jednocześnie trzymaj się swoich marzeń, swoich celów. Może nie wszystkie w trakcie kryzysu da się zrealizować, ale próbuj zwinnie. Zwinnie, czyli dostosowując się do zmieniających się warunków. Zwinnie, czyli dając sobie czas na błędy, na poprawki, na eksperymentowanie. O tym też rozmawiałam z „tą Agnieszką” – podcast będzie niebawem.
  • Miej towarzysza, miej towarzyszkę. Kryzysy ciężko pokonuje się samodzielnie. Tak jak „do wychowania dzieci potrzebna jest cała wioska” (tak kiedyś usłyszałam!). Tak samo do przejścia przez kryzys potrzebujemy nawet dwie! Nie bój się prosić o pomoc. Nie bój się konsultować. Nie bój się przyznawać do błędów. Nie bój się wspólnego szukania rozwiązań. Ja widzę, osobiście obserwuję, że w prawdziwych, autentycznych relacjach jest dziś kopalnia złota … 
  • Miej mentora, mentorkę, albo taką duchową, albo taką „na żywo”. Moimi mentorkami na ten czas są Mama i Babcia Jasia. Ja pierdziu, jakie to były silne i mądre kobiety. Codzienni budzę się z myślą, że jeżeli moja Babcia przeżyła wojnę, to ja przeżyję narodową kwarantannę. I choć obie już nie żyją, to codziennie gotując rosół dla moich Synów myślę o tym, co by mi dziś poradziły zrobić. Wiem! Poradziły, by żyć, cieszyć z tego co się da, być w relacji z ludźmi i być przyzwoitą, prosić o pomoc, działać po swojemu i nie zapominać o tym, że jestem kobietą 🙂
  • Szukaj sensu. Szukaj odpowiedzi na pytanie, czego Ciebie ten kryzys uczy? Do poznania czego, o sobie, o świecie … Ciebie zaprasza? Albo pobądź z myślą „opowieścią, o czym jest ten kryzys?”. W tych pytaniach też możesz odnaleźć wspomniane wcześniej złoto, które sklei Twoją misę …
  • Daj sobie czas. „Wszystko mija nawet najdłuższa żmija”. Każdy kryzys ma swój początek i ma swój koniec. Ale nie możesz oczekiwać od siebie, że jeżeli decyzje o izolacji społecznej zostały wdrożone w czwartek, Ty w już w piątek będziesz działać sprawnie i efektywnie. Daj sobie czas na to, by czas uleczył rany i wyciszył różne emocje. Brak cierpliwości w kryzysach nie pomaga. Pomaga wyrozumiałość i zgoda na to, co przeżywamy. 

I jeszcze na koniec napisałam Wam, że dzięki różnym kryzysom stałam się silna, ale to nie wyklucza bycia słabą i pozwalania sobie na słabość. Wręcz dodam, że stawanie się silną sprawiło, że nauczyłam się akceptować i doceniać, a przede wszystkim szanować chwile słabości i wrażliwości. A mądre opiekowanie się sobą, w chwili trudności pozwala mi … być silniejszą. Oto cała filozofia 🙂  Zapraszam Ciebie do inspirującego wpisu w tym temacie.

I tak sobie myślę – A może warto bym zrobiła #livepolkowskiej na ten temat?

Jeżeli tak napisz do mnie tylko słowo „chcę #livepolkowskiej” albo „rób”, a ja go zaplanuję!

Chętnie opowiem więcej o tym, jak osoby silne psychicznie radzą sobie z przeciwnościami, trudami, kryzysami.

 

A!

Koniecznie zajrzyj też na podstronę PODCASTY, na której znajdziesz kilka świetnych rozmów, które poprowadziłam w ostatnim czasie.  Jest tam wspomniana rozmowa o odporności psychicznej ( z Sylwią Rybak), ale też rozmowa o zmianach i wspomnianych kartach (z Asią Grelą), ale też rozmowa o przywództwie, w którym jest miejsce na emocje (z Pawłem Soluchem). Zaglądaj, słuchaj, a jak rozmowy Ci się spodobają puszczaj ją w świat! Będę Ci za to wdzięczna #jakniewiemco <3

 

Jeżeli chcesz udostępnić wpis komuś bliskiemu, jeżeli chcesz na niego odpowiedzieć – śmiało! Bądźmy w kontakcie, trzymajmy się razem. No i duuuuużoooo zdrowia!

 

Ps. Karta, z misą kitsungi pochodzi z mojego autorskiego zestawu kart „Ludzki Rozwój – Ludzka Zmiana”, który wydałam właśnie teraz, w czasie pandemii, a pracowałam nad nim ponad rok. Ależ czas na premierę? Wiem, specyficzny. Więcej o tych kartach znajdziesz tutaj. A jeżeli chcesz o coś dopytać, śmiała pisz, śmiało dzwoń. Chętnie Ci o nich opowiem.

 

Karty “Ludzki rozwój – Ludzka zmiana” – moje nowe dziecko

Karty “Ludzki rozwój – Ludzka zmiana” – moje nowe dziecko

Zapraszam Was do zapoznania się z moim nowym dzieckiem, z kartami “Ludzki rozwój – Ludzka zmiana”.

Karty stworzyłyśmy razem z Joanną Grelą z myślą o tym, by w pracy ze zmianą łączyć dwie perspektywy. Perspektywę obiektywną wyniesioną z różnych teorii zmiany. I perspektywę osobistą, która wyłania się przy okazji zmian przechodzonych przez każdego z nas, każdą z nas inaczej. 

Zestaw składa się ze 105 (przepięknych!:) kart podzielonych na trzy talie:

  • TEORIE ZMIANY (37 kart)
  • METAFORY ZMIANY  (25 kart)
  • NIUANSE ZMIANY (40 kart).

Zestaw zawiera także 3 karty z tytułem: „TEORIE ZMIANY”, „METAFORY ZMIANY”, „NIUANSE ZMIANY”, które ułatwiają ekspozycję kart podczas pracy z grupami i zespołami.

Wszystko zapakowane jest w mocne pudełko, w środku znajdziesz także bardzo praktyczną instrukcją (60 stron) ze wskazówkami jak skorzystać z kart. Z kartami mozna też pracować online.

Każda karta z jednej strony ma barwny obrazek, plamy odróżniającej poszczególne talie oraz  podpis na drugiej stronie. Dzięki temu karty są czytelne i jasne, a osoby nieposiadające psychologicznego wykształcenia z łatwością z nich skorzystają podczas wspierania swoich klientów, uczestników szkoleń, czy członków zespołu w procesie przechodzenia przez zmiany.

TEORIE ZMIANY

W skład tej talii wchodzą karty opisujące wybrane przez nas teorie mówiące o zmianie z naukowego punktu widzenia, na przykład Teoria zmiany/żałoby – E. Kübler-Ross, Fazy zmiany – K. Lewin czy Wzór na zmianę – R. Beckhard. Są to użyteczne modele, które ułatwiają mówienie o zmianie, rozumienie jej etapów i oswajanie zjawisk, które jej towarzyszą.

Ta talia przydatna jest szczególnie, gdy chcemy pokazać, że zmiana to proces, który wymaga czasu. Użyteczna jest także w momencie kontraktowania celów i efektów, podczas kryzysowej interwencji, kiedy potrzebna jest zmiana perspektywy patrzenia oraz w wielu innych sytuacjach (więcej propozycji w instrukcji).

METAFORY ZMIANY

Każdy człowiek jest inny, dlatego każdy może inaczej rozumieć zmianę, a tym samym inaczej ją definiować. Talia Metafory Zmiany została stworzona, aby pokazać, że zmiana może mieć różne znaczenie, sens, dynamikę, że każdy odbiera ją nieco inaczej.  

W talii znalazły się różnorodne, zbierane przez lata naszych doświadczeń, metafory, które opisują co spotyka ludzi w zmianie. To np. powrót do domu, pory roku, kiełkowanie.

Ważnym sposobem wykorzystania tej talii jest wsparcie w nazwaniu tego, co klienci/pracownicy myślą o zmianie. Metafora pozwala pracować głębiej, szybciej dotykać sedna obaw czy trudności. Talia świetnie sprawdza się także podczas kontraktowania procesów rozwojowych, na przykład podczas sesji trójstronnych w biznesie – pozwala nazwać i uwspólnić efekty do jakich wszyscy dążą.

 

NIUANSE ZMIANY

Niuanse zmiany to  pewne subtelności, delikatne i trudno uchwytne zakamarki zmiany, często niewidoczne na pierwszy rzut oka. To emocje, odczucia, które podczas przechodzenia przez zmiany czasem chcemy przemilczeć, albo ukryć.

W talii zawarte zostały różnorodne potrzeby, stany, uczucia towarzyszące człowiekowi będącemu w procesie zmiany. Są to słowa i obrazy pokazujące np. porzucenie winy, entuzjam, wrażliwość, straty.

Ta talia będzie pomocna w otwieraniu na rozmowę o emocjach. Bardzo sprawdzi się w zespołowych spotkaniach. Ma zastosowanie w psychoedukacji, w momencie “utknięcia” w procesie rozwojowym, na początku współpracy i jako jej mocne domknięcie.

Stosowałam je w sesjach zespołowych np. kiedy trzeba było omówić emocje związane ze zwolnieniem pracownika. Ułatwiły wszystkim otworzenie się na rozmowę o tym, co każdy czuje, co myśli, czego oczekuje w przyszłości.

 JAKA JEST CENA KART?

  • Standardowa cena kart to 650 pln netto.
    • W związku z premierą kart oferujemy zniżkę 10% oraz przesyłkę GRATIS.
    • Cena promocyjna wynosi więc 585 pln netto i obowiązuje do końca maja 2020r.

 

ŚLEDŹ NASZE DZIAŁANIA NA BIEŻĄCO

  1. Nasz profil na facebook 
  2. Jeżeli chcesz podejrzeć nasze karty z bliska, obejrzyj webinar, który zrealizowałyśmy 21 kwietnia 2020r. 
  3. Jeżeli chcesz podejrzeć karty „Ludzki Rozwój – Ludzka zmiana” w działaniu, to obejrzyj recenzję, którą przygotowała Małgosia Leduchowska, czyli pierwsza Gadżerciara RP.
  4. Zapisz się na najblizszy webinar, który odbędzie się 7 maja 2020 r. o 20:30. Zapis TUTAJ

 

Tekst powstał we współpracy z Joanną Grelą, Asię znajdziecie TUTAJ.

Jeżeli macie pytania piszcie, dzwońce – chętnie odpowiem Wam na wszystkie pytania 🙂

Jeżeli chcesz zobaczyć więcej zdjęć zerknij tutaj:

X