Kiedy krytyk krzyczy…

Przez cały dzisiejszy dzień (pomiędzy sesjami, gotowanie obiadu i ogarnianiem dzieci … ferie 🙂) pisałam artykuł o krytyku wewnętrznym.I przy tej okazji utkała się taka myśl …(…)Krytyk wewnętrzny ma tę moc, że zawsze pojawia się w momentach odwagi. Zawsze wprasza w kluczowych chwilach naszego życia, kiedy pozwalamy sobie na szczerość i autentyczność.Wbija się niczym drzazga w podejmowane decyzje i zasnuwa je wątpliwościami. Dlatego im głośniej do Ciebie mówi, im bardziej stanowczo chce Ciebie powstrzymać, […]

Krytyk na nartach

Jeżdżenie na nartach może być świetną okazją na dopieprzanie sobie. Dopierdzielanie i krytykowanie siebie. Świetną! Wręcz doskonałą! No bo przecież, jak tylko obudzisz się ciut później niż Twoi współtowarzysze. Jeżeli tylko zjesz zbyt leniwe śniadanie. Jak tylko włożysz te wszystkie warstwy na siebie, kombinezon, wysmarujesz buzię tłustym kremem, wciśniesz kask, przypniesz z trudnem buty. Jeżeli tylko wystoisz się w kolejce na wyciąg i zaczniesz z lękiem zjeżdżać, to Twój zawsze prze-mądry […]

Nie krytyk się liczy, tylko JA!

Theodore Roosevelt w swoim słynnym przemówieniu powiedział tak: „Nie krytyk się liczy, nie człowiek, który wskazuje, jak potykają się silni albo co inni mogliby zrobić lepiej. Chwała należy się człowiekowi na arenie, którego twarz jest umazana błotem, potem i krwią, który dzielnie walczy(…)”.  I choć te słowa odnoszą się przede wszystkim do krytyki z zewnątrz, to ja czuję, że to ze środka nas samych płynie często najmocniejsza, najbardziej dokuczająca i blokująca krytyka. Każda z nas […]