Kiedyś byłam mistrzynią dzielności…

„Kiedyś byłam mistrzynią dzielności– nazywanej przeze mnie „forsującą odwagą”, ślepej, gubiącej mnie dzielności. Odwagi opartej na zaprzeczaniu temu, że się boję, zamrażaniu i ukrywaniu swoich obaw i niepewności.Forsująca odwaga była tak naprawdę formą przemocy (!!!), jakiej dopuszczałam się wobec siebie.Owszem, byłam wtedy odważna,ale nie byłam uważna na siebie.Ten rodzaj forsującej odwagi, ślepej dzielności nie miał nic wspólnego z wartościami, a bardzo dużo wspólnego z samotnością. Forsująca odwaga […]

Płacz, kiedy potrzebujesz

blank

„Czasami boimy się przestać płakać, opłakiwać bliskich ze strachu, żez ostatnią osuszoną łzą zniknie pamięć o nich. Ze strachu, że wybierającprzyszłość, zdradzimy tych, którzy byli przy nas w przeszłości.Ale to nieprawda.Nawet gdy łzy wyschną, pamięć zostanie. Wybranie życia, wybieranie#nażyćsię nie jest zdradą tych, których opłakiwaliśmy, wręcz przeciwnie –może być realizacją ich testamentu.Nikt z naszych bliskich prawdopodobnienie chciałby, byśmy utknęli w żałobie po nich, żyli w niej przez resztę życia.Bliscy, ci naprawdę bliscy, życzą nam życia […]

By już nigdy nie zapomnieć…

blank

By pamiętać.By już nigdy nie zapomnieć.Nie zapomnieć o sobie.Sobie.O byciu wierną sobie.Bo to bycie wierną sobie zaprowadziło mnie na tę plażę, do tego miejsca w życiu.Nażywam się.Jestem żywa.Ale najwspanialsze jest to, że jestem tu z innymi kobietami, by towarzyszyć im w pamiętaniu o sobie… .Autoportret pełen czułości dla siebie ❤️Bez okularów.Poznajecie mnie?