Podróż bohaterki

Podróż bohaterki

Mauren Murdock w książce „Podróż bohaterki” pisze tak…

„Kobieta, która nie doświadczyła wystarczającego zainteresowania ze strony ojca, skazana jest często na stworzenie swojej wewnętrznej męskiej postaci – chciwego tyrana, dla którego ta kobieta nigdy nie będzie wystarczająca, który będzie wiecznie pchać ją naprzód, wołając «bardziej, lepiej, szybciej» i nie pozwoli jej uznać ani potrzeby bycia kochaną, ani jej potrzeby odpoczynku” .

To jeden z tych cytatów, z którego często korzystam podczas warsztatów #bebraveplaybrave które będę prowadzić od jutra w @talariaspa ❤️

Spotkam się tu z dziewięcioma kobietami z całej, calutkiej Polski, które przyjadą tu by uczuć się czułej odwagi.

Nie dzielności.
Nie tego, jak przekraczać swoje granice.
Nie tego, by więcej za*%”*przać.
Nie tego, jak być suką … a z taką opinią się na moich warsztatach spotkałam.

Będziemy się tu uczyć ufać sobie, dawać sobie wsparcie i oparcie, kiedy tego potrzebujemy. By z świadomości siebie czerpać moc do kolejnych odważnych wyzwań.

A „chciwym tyranom” powiemy głośne „STOP”
i głośne „NIE”!!!

…by „szybciej, więcej i mocniej” nie było jedyną narracją naszych historii.

Mój „chciwy tyran” zamilkł z wrażenia, gdy w ramach przygotowań do warsztatu poszłam na masaż.
Cieszę się, że już go nie słucham!
Życzę Wam, by i Wasi zamilkli🤟

Kiedyś byłam mistrzynią dzielności…

Kiedyś byłam mistrzynią dzielności…

„Kiedyś byłam mistrzynią dzielności
– nazywanej przeze mnie „forsującą odwagą”, ślepej, gubiącej mnie dzielności.

Odwagi opartej na zaprzeczaniu temu, że się boję, zamrażaniu i ukrywaniu swoich obaw i niepewności.
Forsująca odwaga była tak naprawdę formą przemocy (!!!), jakiej dopuszczałam się wobec siebie.
Owszem, byłam wtedy odważna,
ale nie byłam uważna na siebie.
Ten rodzaj forsującej odwagi, ślepej dzielności nie miał nic wspólnego z wartościami, a bardzo dużo wspólnego z samotnością. Forsująca odwaga czasem zmusza
nas do walenia głową w mur, bez zauważania siniaków i ran. Tymczasem są w naszym życiu takie momenty, kiedy trzeba odpuścić, przestać cisnąć na
siłę i zauważyć siebie. Niektóre rozwiązania nie wymagają siły, ostrej szarży naszych działań.
Czasem myślę, ile straciłam przez tę forsującą odwagę.

A ty co mogłaś stracić?
Na pewno się wtedy nie nażywałam, na pewno byłam bardziej samotna. Forsująca odwaga nie dopuszczała przyjmowania pomocy, a tym bardziej proszenia o nią. Na pewno ucierpiało moje ciało.
Bo kto by się nim przejmował, kto by o nie dbał, gdy słychać wezwanie do działania.
Nie rób tego sobie. Nie rób tego już więcej.
Bój się i rób, ale z czułością, uważnością na siebie,
a nie z zaciśniętymi zębami.”

To fragment mojej książki #nażyćsię, który z ciarkami w ciele i drżącym głosem czytałam Uczestniczkom warsztatów & programu rozwojowego #bebraveplaybrave który ruszył w ten weekend.

To był mocny, szczery, odsłaniający czas.
Czas zapraszający do tego, by powiedzieć głośno, że już nie chcemy się zmuszać, przyciskać, popychać by spełniać oczekiwania innych, bądź te które narzucamy sobie same. A robimy to sobie. Ku&(*wa ciągle! Ciągle gonimy za miarami sukcesu, które niekoniecznie są nasze. Gonimy i zapominamy o sobie.
Ale już będziemy pamiętać!
Obiecałyśmy to sobie ❤️
.

🫶 Kolejna edycja pełnego programu rusza oczywiście w @talariaspa 31 marca 2023!
🫶 Ale możemy spotkać się wcześniej 03 grudnia w @mywykno na warsztatach jezdniowych. Ostatnie wolne miejsca!!!

Płacz, kiedy potrzebujesz

Płacz, kiedy potrzebujesz

„Czasami boimy się przestać płakać, opłakiwać bliskich ze strachu, że
z ostatnią osuszoną łzą zniknie pamięć o nich. Ze strachu, że wybierając
przyszłość, zdradzimy tych, którzy byli przy nas w przeszłości.
Ale to nieprawda.
Nawet gdy łzy wyschną, pamięć zostanie. Wybranie życia, wybieranie
#nażyćsię nie jest zdradą tych, których opłakiwaliśmy, wręcz przeciwnie –
może być realizacją ich testamentu.
Nikt z naszych bliskich prawdopodobnie
nie chciałby, byśmy utknęli w żałobie po nich, żyli w niej przez resztę życia.
Bliscy, ci naprawdę bliscy, życzą nam życia – jestem tego pewna, tak to
czuję.
A jeżeli mieliby inny plan na naszą przyszłość bez nich, to nie wiem,
czy powinniśmy ten plan realizować, a ich pamięć czcić.
Ci, którzy nas kochają, powinni nam życzyć, by żałoba przeżyta w bólu i w łzach była dla nas przejściem do jeszcze lepszego życia, a nie jego końcem.”
.
.
Płacz kiedy potrzebujesz.
Płacz i przeżywaj, bo tym jest przechodzenie przez żałobę.
Ale daj sobie prawo, by przestać płakać.
By wybrać życie.
Żyj i nażywaj się, bo po to jest życie.
Nażywanie się życiem nie jest zdradą bliskich, którzy odeszli. To akt doceniania tego, że żyjemy i uszanowania tej chwili, która jest nam dana. Tu i teraz dwa razy się nie zdarza…

Przytulam dziś siebie 🖤
Przytulam Was wszystkich po stratach.

By już nigdy nie zapomnieć…

By już nigdy nie zapomnieć…

By pamiętać.
By już nigdy nie zapomnieć.
Nie zapomnieć o sobie.
Sobie.
O byciu wierną sobie.
Bo to bycie wierną sobie zaprowadziło mnie na tę plażę, do tego miejsca w życiu.
Nażywam się.
Jestem żywa.
Ale najwspanialsze jest to, że jestem tu z innymi kobietami, by towarzyszyć im w pamiętaniu o sobie.
.
.
.
Autoportret pełen czułości dla siebie ❤️
Bez okularów.
Poznajecie mnie?

Czy w biznesie jest miejsce na nażyć się?

Czy w biznesie jest miejsce na nażyć się?

Czy w biznesie jest miejsce na #nażyćsię?
Jest i zawsze było.
Długo przed premierą książki prowadziłam dla organizacji warsztaty i webinary z tego tematu. Pracowałam z liderkami i liderami, z zespołami.
Ze wszystkimi, którzy chcą w pracy czuć więcej radości, spełnienia, czuć się żywi, a nie tylko przytłoczeni obowiązkami.

Każdy warsztat, każde spotkanie, czy każdy proces coachingowy dotykający tematu nażywania się jest głęboki i piękny. Mocny i transformujący. Zapraszający do zmiany tej wewnętrznej i tej wyrażonej na zewnątrz.

Na jakie potrzeby odpowiadają więc moje warsztaty, czy webinary z nażywania się?
▫️wzmacniają siłę i odporność psychiczną
▫️pokazują jak dbać o siebie, swoją siłę i witalność przechodząc przez zmiany i podejmując się kolejnych wyzwań
▫️dodają odwagi w przechodzeniu przez zmiany. Czułej odwagi, opartej na szacunku dla siebie a nie forsowaniu się
▫️wzmacniają pewność siebie i zaufanie do siebie
▫️dają szansę na integrację, poznanie się w zespole, poznanie się ze szczerej i autentycznej strony
▫️a przez to wzmacniają zaufanie w zespole.
Ale spotkania wokół nażywania się to też spotkania wokół sensu w pracy, sensu rozwoju, sensu tworzenia. A w tym szalonym, pędzącym i dość chaotycznym świecie, pytania o sens, pytania o to co dla nas ważne są pytaniami, które powinniśmy sobie cyklicznie zadawać.

I kończąc już dodam, że po ostatnim webinarze z nażywania się dla kobiecego networku w pewnej korporacji dostałam spektakularną ilość wiadomości i podziękowań.
O czym pisały Uczestniczki?
O tym, że dawno nie doświadczyły takiej życzliwości, bliskości z koleżankami pracy. Zrozumienia wokół refleksji o tym co dla nich ważne w pracy, a jednocześnie ważne dla nich wszystkich. Nie miały świadomości, że tyle ich łączy. A ta świadomość ożywia, wzmacnia i buduje zaufanie.

Więc jeżeli czujesz, że Ty, Twój zespół, Twoja społeczność potrzebuje się nażywać, napisz do mnie – porozmawiajmy.

Islandio… nażyłam się

Islandio… nażyłam się

Wspomnienia ostatnich godzin na Islandii…

Jestem pełna wzruszeń i odkryć. Pewnie jeszcze wiele razy będę próbowała ubrać je w słowa. Dziś chcę zatrzymać kilka myśli, które dotyczą mnie i mojej podróży przez Islandię.

Przez ostatnie dziewięć dni moją salą warsztatową była Islandia. Prowadziłam warsztaty z #nażyćsięna brzegu oceanu, przy wodospadach, w gorącej rzece pomiędzy szczytami, w naszym wesołym busie. Nie raz przy tej okazji byłam przemoczona, nie raz miałam rozmazany makijaż od deszczu i łez, nie raz musiałam krzyczeć by być usłyszaną, bo natura tworzyła mocne tło do naszych słów.

Wypełnia mnie duma, wdzięczność, zachwyt i pokora. Ciągle nie mogę uwierzyć … moją salą warsztatową była Islandia 🇮🇸

Nażyłam się!
Nażywam się jako coachyca, jako kobieta, jako Marta. To niesamowite uczucie 🙏

Karo @our_little_adventuresdziękuuuuuję! Ty wiesz 🙏❤️🙏

Czuję wolność, za którą tęskniłam.
Nigdy już o niej nie zapomnę…

Kolejna wyprawa we wrześniu. Szukajcie szczegółów na: https://moonandback.pl/wyprawa/islandia-15-19-wrzesnia-mums-only-kopia/

Easysoftonic