Ostatnio pisałam o kulisach, czas więc napisać o scenie. No cóż kocham scenę! A scena kocha mnie 🩷 I najwidoczniej publiczność kocha mnie na scenie! Więc wszyscy, gdy występuję, mogą być zadowoleni. To zdjęcia z konferencji organizowanej przez Edu Bears – dziękuję Ewa Tychowicz & Agnieszka Matonia za zaproszenie!
I wiecie, co było niesamowite w tym wystąpieniu? Że na temat o rezyliencji przyszły tłumy, choć wiele osób nie znało tego terminu. Naprawdę, zapytałam na wstępie i tylko kilka osób podniosło rękę. Mimo to przyszli, wysłuchali, wzięli aktywny udział, bo u mnie zawsze jest aktywnie!
Dostałam po tym wystąpieniu wiatru w żagle. Często bowiem moja miłość (znów!) do rezyliencji jest niezrozumiana. Choć wiemy, że jest to jedna z kompetencji przyszłości, to uciekamy od tego tematu jak od ognia. Boimy się rozmawiać o rezyliencji i odporności psychicznej, z obawy o posądzenie nas o słabość, wątpliwości, wrażość, zagubienie. „Nie chcemy wywoływać wilka z lasu…”. Ja oczywiście z tymi obawami dyskutuję. Obalam mity i oswajam z rezyliencją, pokazując jej ludzką twarz. I też to kocham! Znów miłość 🥰 Ale cóż, podobno to widać, bo po wystąpieniu publiczność dała mi bardzo wysokie oceny i napisała w ankiecie:
🔔 wspaniała sesja
🔔 empatycznie i konkretnie
🔔 pasja z jaką opowiada
🔔 relacyjna prowadząca, autentyczna, super temat
🔔 cudowna energia Marty, lekkość, humor, super temat!
🔔 najwspanialsze wystąpienie dzisiejszego dnia – dzięki osobowości Marty i przekazywanych przez nią treściom
Także ten. Polecam się na sceny, areny, podesty i estrady. A że przy okazji napisałam naprawdę fajną książkę o rezyliencji „Kiedy życie mówi sprawdzam” to wartość ze spotkania ze mną jest podwójna. Przecież wszyscy lubimy „wynieść” coś wykładu. A książka, a nawet dwie to całkiem fajne „coś!”.
Do tego wpisu zainspirowała mnie Izabela Turczyńska-Buszan. Ty Iza też odważnie piszesz o tym, że kochasz scenę. Przebijam Ci więc piątkę 🤗

