U progu Nowego Roku

Zanim na dobre wejdziemy w podsumowywanie mijającego roku, chcę poklepać po ramieniu wszystkie te z Was, wszystkich tych z Was, którzy przez mijające miesiące toczyli niewidzialne walki, potyczki, przeróżne zmagania…
 
Bo czasem życie mówi sprawdzam w niewidoczny sposób. Uderza prosto w brzuch, tak by nikt nie widział siniaków. Podcina nogi, tak by wyglądało, że się po prostu potknęliśmy. Przydusza żartując, że to tylko zabawa…
 
Moje życie, ale przede wszystkim moja praca codziennie pokazuje, że takie wewnętrzne walki są najtrudniejsze. Bo nie dość, że trzeba je uznać, uszanować, ba! najpierw zauważyć. To dodatkowo proszenie o pomoc w ich przypadku jest arcytrudne, bo każde „proszę, pomóż mi!”. Musi się przedrzeć przez tamę utkaną ze słów „ale przecież wyglądasz super”, „piękne sobie radzisz”, „będzie dobrze”.
 
Dla każdej i każdego z Was, którzy teraz u progu nowego roku myślą raczej o jego trudach, niż tylko szansach i lekcjach, chcę napisać moje wskazóweczki, a raczej słowa pokrzepienia, których każdy z nas potrzebuje. Prawda?
 
– nawet jak wydaje Ci się, że nie dajesz rady, to naprawdę ją
dajesz. Dajesz najlepiej jak się da!
– siła i odporność psychiczna to nie tylko to jak reagujesz na to co trudne, ale też to, jak powstajemy po upadku. Upadek to nie koniec historii, to nie słabość. To etap, a Ty możesz iść dalej…
– nawet milimetr do przodu to milimetr do przodu, rób małe kroczki, zdrowienie wymaga ruchu
– magicznym składnikiem siły psychicznej jest czułość i miłość do siebie, co potrzebujesz w sobie uszanować, ukochać, by poczuć, że stoisz za sobą?
– idziesz w swoim tempie, uszanowanie swojego tempa jest aktem odwagi i czułości
– doceń te siły, które masz, a nie skupiaj się tylko na tych, których Ci brakuje
– zawsze, ale to zawsze możesz prosić o pomoc. Buduj wioskę wsparcia, nawet jeżeli będzie to wioseczka…
– dzięki ciemności bardziej doceniamy jasność, a wszystko mija…ciemność też
– trzymaj się kurczowo nadziei, nie wątp w nią i codziennie zadawaj sobie pytanie o to, „nadzieja na jakie życie oświetla ci drogę?”
 
I piszę ten post ze szpitala, w którym dokładnie trzy lata temu rozegrało się moje spotkanie z 🦞 i myślę sobie o tym, że ten rok z perspektywy wewnętrznych bitew był najtrudniejszy. Blizny dawno zagojone. Wyniki dobre. Ale ciało pamięta. Psychika sobie nagle przypomniała. I choć jestem zaopiekowana (medycznie i terapeutycznie), to jak nigdy czuję, że każdy milimetrowy kroczek do przodu jest… No właśnie. Czasem brakuje słów.
 
Przebijam sobie z Wami piątkę.
 Przytulam czule.
 
I nie liczę na to, że Nowy Rok przyniesie jakąś wielką zmianę,
nowy początek. A jednocześnie przyrzekam sobie żyć to życie
najlepiej jak się da. Nazywać się nim, pomimo…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Cześć, jestem Marta i jestem Towarzyszką!
Towarzyszę innym w odważnym urzeczywistnianiu swojego JA w karierze & przywództwie! Wspieram kobiety, by śmiało realizowały ideę #bebraveplaybrave!

Towarzyszę innym w przechodzeniu przez zmianę, wchodzeniu w nieznane.
Pracuję z kobietami. Pracuję z liderami.

Pracuję z biznesem. Pracuję indywidualnie, warsztatowo, prowadzę też wykłady i webinary.
Newsletter
Kategorie
Odwiedź mnie:

    

Szukaj: