#zmorałem #doczytajdokońca
Miałam dziś rozmowę, bardzo mądrą rozmowę. Z Synem. Młodszym lat 8. Zaczęło się od butów, od tego, że patrząc na jego ulubione trampki poprzedzierane i poszarpane zapowiedziałam mu, że po drugim obozie, na który jedzie w sierpniu (dodam do lasu!) na pewno wylądują w śmieciach … Zaczęło się od tego, że dodałam, że inni patrząc na nie mogą pomyśleć, że nie dbam o niego, że nie zauważam, że ma je bardzo zniszczone … Tak! Ja gadające tyle o wstydzie i krytyku, też miewam takie myśli…
A skończyło się na jego ripoście, która mi dała do myślenia, a brzmiała tak …
„Mamo! Nie wyrzucisz mi tych butów, choćby nie wiem co! One nie są zniszczone. One pokazują, że ja wiele przeżyłem i miałem dużo przygód …”
Fakt.
Kurtyna.
Pełen szacun.
Butów nie wyrzucę choćby #niewiemco … no chyba, że On z nich za moment wyrośnie.

Ale Roch, jak to Roch dał mi do myślenia.
Dał, bo przypomniał jak szybko poddajemy coś ocenie, krytyce, szufladkowaniu nie podejmując trudu by zajrzeć głębiej do historii danej osoby. Tak łatwo zatrzymujemy się na okładce … Tak łatwo przekreślamy nasze doświadczenia, odwołując się, porównując się do innych, do ich standardów i oczekiwań … Do tego “co dobre by było” czy też “byłoby mile widziane…”

Bo tak …
:: Zmarszczki na twarzy kobiety mogą świadczyć nie o zaniedbaniu, ale o pięknym życiu i dużej ilości śmiechu i zabawy ….
::Zaokrąglenia na brzuchu matki mogą świadczyć o tym, że została mamą! Wykonała robotę jakiej nie dokona żaden facet i już! Nie oznacza to wcale, że nie dba o siebie i je tylko chipsy … Ha! A może chciałaby by schudnąć, poruszać się, potańczyć i chętnie by to zrobiła gdyby ktoś zajął się jej maleństwem przez chwilę …
:: Bałagan w domu niekoniecznie świadczy o braku higieny jego właścicieli, ale może byś śladem ich intensywnego życia, otwartości na innych i spotkań jakie przez ten dom się przetoczyły …
:: Zmęczenie na twarzy ojca, jego podkrążone oczy niekoniecznie świadczą o imprezowaniu, uciekaniu od rodziny, ale mogą być wyrazem trosk, problemów z jakimi się zmaga, nieprzespanych nocy, a może i łez do których mężczyźnie tak trudno się przyznać …

I myślę sobie. Już kończę, bo pora późna. I myślę sobie, #bądźmyjakroch … cieszmy się z przygód i mniej myślmy o tym, jak przy okazji wyglądamy i o czym świadczą nasze buty. To dobry trend na wakacje, na życie!
Zaglądajmy z ciekawością i wyrozumiałością do swoich historii i przeżyć!

PS. A dlaczego rozmawialiśmy o tych butach? Bo suszyłam je po tym jak wczoraj z kuzynami ów Roch tańczył w deszczu. Tańczył, szalał, latał, pływał w tańcu w deszczu wypoczywał … To była jedna z tych jego pięknych przygód, o których nie chce zapomnieć, a których świadkami były i są nadal te buty …

Dobranoc 

 


Chcesz być na bieżąco z moim blogiem i podcastami?
Chcesz otrzymywać moje wpisy wprost na skrzynkę mailową?


Zapisz się na mój newslleter. Zostaw swoje imię i adres e-mail.