Tak na marginesie. Tak obok bycia coachem, czasem zdarza mi się dzielić swoim doświadczeniem w budowaniu swojej marki coachingowej. Zakładam wtedy czapkę mentora i mogę gadać i gadać o sobie. O sobie. O swojej drodze. O swoich doświadczeniach. O swoich wzlotach i upadkach. Zakrętach i przystankach.
Ostatnio opowiadając swoją historię pewnej wzrastającej coach’erce, sama spróbowałam zamknąć swoją drogę w trzech myślach. Tak w trzech. W trzech hasłach. W trzech moich osobistych drogowskazach.
Oto one:
Tyle. Aż tyle.
Tyle o mnie.
Dobranoc.
M