Prowadziłam dziś kolejne warsztaty w ramach mojego autorskiego programu coachingowego „od-BUDUJ swoją siłę psychiczną” i miałyśmy dziś spotkanie w temacie emocji, potrzeb i granic.

I jedna Uczestniczka powiedziała …

„Wolę nie stawiać granic, niż stawiać siebie w sytuacji ich stawiania”.

 

Tak.
Wiem.
Stawianie granic jest trudne.
Nikt nas tego nie uczył.

Nas kobiet, nas dziewczynek. Raczej byłyśmy uczone tego, że mamy się godzić na naruszanie naszych granic, albo wybaczać tym którzy to robią. Byłyśmy raczej uczone tego, by dbać o potrzeby innych, niż być uważne na swoje. Byłyśmy raczej uczone przepraszania, niż proszenia czy też oczekiwania.
Tak.
Ale ciągle możemy się nauczyć …

Nauczyć tego, by:
⭐ uważnie rozpoznawać swoje potrzeby,
⭐ szanować je,
⭐ wyznaczać granice,
⭐ śmiało mówić o nich, śmiało i bez poczucia winy, czy też przepraszania, czy przymilania.
Możemy nauczyć się tego, by wyznaczać innym granice tego, co jest dla nas OK, a co nie jest OK i być w tym elastyczne i zmienne. Możemy!

Patrzyłam wczoraj na morze i myślałam, „ha, morze to potrafi!”.

Morze potrafi określić linię gdzie sięga, a gdzie nie – gdzie są jego granice. Raz jest wzburzone i nikt z nim nie dyskutuje, raz spokojne i nikogo to nie dziwi.
Morze potrafi przesuwać swoje granice, płynnie z przypływu na odpływ. Potrafi i każdy to rozumie. Podchodzimy do niego uważnie, chcąc czy nie chcąc się zamoczyć, ale z zaufaniem, że to ono najlepiej wie, kiedy falą i pluśnięciem wody pokarze nam kto rządzi.

Kobiety!
Bądźmy jak morze, uczmy się od niego!
Zostawiam Wam to zdjęcie, jako piękny obraz stopniowania granic od wody, przez kamienie, przez mokry piach, aż po ten suchy. Widzicie te stopnie? Wierzę, że tak. Pomyślcie o Waszych granicach.

PS. A kolejna edycja programu „od-BUDUJ swoją siłę psychiczną” ruszy w listopadzie 2021r. Już teraz zapraszam – wszystkie szczegóły znajdziesz TU.

 

X