31 października minęło 14 lat od dnia, gdy założyłam moją działalność – Manufaktura Rozwoju. Lał deszcz, było ponuro a Pani w urzędzie patrzyła na mnie krzywo, gdy uzupełniając dokumenty karmiłam piersią tego gościa dziś stojącego obok mnie, który wtedy miał kilka miesięcy.

Nie miałam wizji, ani biznesplanu.
Nie miałam pomysłów na budowanie marki.
Chciałam tylko przeżyć.
Chciałam pracować i być niezależna finansowo.
Nie nadawałam się na bezpieczny etat, bo Syn był prawie nieodkładalny. Był rok 2008 więc zaczynał się kryzys ekonomiczny, który zmiatał moją branżę. Czułam, że muszę się ratować. Nie było dla mnie miejsca w firmie, w której pracowałam do samego porodu. Czy ktoś to docenił? No nie za bardzo.

Nie miałam też wzorców przedsiębiorczych kobiet w rodzinie. Nadal jestem jedyną kobietą z własną firmą przy świątecznym stole w naszych rodzinach. I nadal mało kto to rozumie.

A jednak przetrwałam.
Jestem tu gdzie jestem dzięki ciężkiej pracy, zaangażowaniu, uczeniu się i odwadze.
I wsparciu Męża ❤️
Wizja z czasem przyszła.

Za mną mnóstwo porażek i chwil zwątpienia. Jeszcze więcej nieprzespanych nocy i wyrzeczeń. I okazji do tego, by wyjść przed szereg, „wychylić się”, mówić o sobie głośno, choć byłam uczona siedzenia cicho i czekania aż mnie zauważą…
Tego wszystkiego nauczyłam się na moich arenach.
Krok po kroczku.
Często sama, choć nie samotnie.
Przez te 14 lat na chwilę zawiesiłam Manufakturę, ale prowadziłam też ze wspólniczkami inną firmę.

Dziś jestem z siebie dumna.
I choć niełatwo nam kobietom jest przyznawać się dumy to zrobię to dla siebie i dla Ciebie.
Może i Ty zapomniałaś o tej emocji?
Może Ty myślisz, że osiągnęłaś za mało by „się chwalić?” Pochwal się, bo tylko Ty znasz swoją drogę 💪 To nie jest chwalipięctwo. To uznanie swojego zaangażowania.

Może i Ty zaczynałaś lub właśnie zaczynasz prowadzić firmę z miejsca „czarnej du*^*py” i potrzebujesz poznać moje kulisy, by uwierzyć że i Ci się uda.
Że możesz śmiało próbować, skoro i ja próbowałam…
Próbuj!
Trzymam za Ciebie kciuki!
Dzieci rosną, czasu na pracę i wolności jest więcej. Wizja kiedyś się skrystalizuje.
.
.
Są tu jakieś przedsiębiorcze kobiety?

Easysoftonic