Jako autorkę książki #nażyćsię, której dobrostan, odpoczynek, odwaga troski o siebie i rezyliencja są bliskie #jakniewiemco cieszy mnie niezwykle, że na rynku pojawiła się kolejna książka, która dotyka tematu relaksu, nie jako fanaberii, ale realnej potrzeby i wręcz obowiązkowej ścieżki dla nas wszystkich. „Kobieta zrelaksowana” wydana przez Wydawnictwo Naukowe PWN to naprawdę świetna pozycja. Zaprasza nas to głębokiej i rzetelnej refleksji nad tym, że odważanie się na relaks, to tworzenie nowego archetypu kobiety. Kobiety wolnej, pewnej siebie, świadomie decydującej i mniej podatnej na wpływy.
Autorka zadaje na wstępie pytanie, które też chcę zadać Wam: „A Ty znasz kobietę zrelaksowaną?” … Napisz 🙏
Ja znam. Czasem nawet widzę w lustrze. Słowa „czasem” używam świadomie, bo wiem że stan relaksu, wypoczęcia, wyregulowania to nie stan stały. Nie może być permanentny. Nasza biologia zaprogramowana jest na przetrwanie, a to znaczy że będziemy doświadczać aktywacji i pobudzenia. Ważne by umieć z tej aktywacji wychodzić. Po swojemu. Elastycznie. Świadomie. Ja w relaksie bywam coraz częściej, nauka tej kompetencji idzie mi coraz lepiej. Wspieram w tym moje Klientki i dobrze nam z tym. I o tym też jest ta książka. Świetna książka!
Marta Kowalska dziękuję za prowadzenie panelu, w którym miałam przyjemność mówić o tym, że odpoczynek to kompetencja. Sylwia Ciuła-Malak dziękuję za wspólne działania i rozmowę w Chilli Zet 😉
Ekipo STUDIO 225 fajne rzeczy robimy razem i dopiero się rozkręcamy! Dzięki 🫶




