




Zostawiam sobie na pamiątkę tych wielu dni stukania w klawiaturę, wzruszania się, układania, porządkowania, wywracania i układania na nowo. Tych wielu dni i nocy aktu twórczego. Aktu wrażliwości…
Nie! Nie napisałam tej książki w tydzień. Tydzień temu ogłosiłam Wam, że piszę, ale tylko dlatego, że wtedy dopiero mogłam ujawnić to światu.
Ta książka kiełkowała przez ostatnie tygodnie. Ale tak, w lipcu spięłam się i ją urodziłam. Tak jak nie jesteśmy stanie rodzić na raty, tak ja nie potrafię pisać na raty … bo wtedy proces twórczy mnie zabi*je… To będzie dla mnie bardziej forsujące. Naprawdę.
Jak piszę wchodzę w tzw. stan FLOW. Łapię hiperfocus, skupiam uwagę tylko na tym, świat przestaje istnieć. Jestem tylko tą historią, która zaczyna się układać jak najpiękniejszy bukiet z polnych kwiatów… Jestem tylko ja, komputer i stosy książek, które wożę na działkę w torbach IKEA.
Jak jestem na działce piszę po kilkanaście godzin dziennie, bo natura jest dla mnie najlepszym kontekstem do skupienia, tworzenia i nadawania sensu. Gapię się na łąki. Jem galaretki. Słucham żurawi. Jestem tylko pisaniem. Jestem sama. Jestem i piszę…
Przy trzeciej książce mogę powiedzieć, że to mój styl.
Mój. Być może dziwny, inny, szalony.
Ale mój ❤️
Miśku @marcin_polkowski dziękuję, że wspierasz to szaleństwo i kiedy ja znikam, ogarniasz życie. Ale Syneczki też o mnie pięknie dbali. Dziękuję za każdą pizzę, krojone jabłuszka i wyprowadzanie Vivi.
Tak! Jesteśmy zgraną ekipą 🙌
Premiera na wiosnę 2027!
Tym razem piszę razem z @pwnwydawnictwo .
#piszęksiążkę #odwagajestkobietą #książkadobranawszystko #dlakobiet #polskibookstagram
